Spotkania z Polonią

są praktycznie wszędzie. Bo i “nasi” są wszędzie. Czy to we Francji, czy w Belgii, czy w USA i w Meksyku, czy teraz spotkani w Nowej Zelandii. Czasem potrafią zaskoczyć wiedzą o tym, co się dzieje w Ojczyźnie, bo elektroniczne media pozwalają być na bieżąco z sytuacją w kraju.

Tu spotykam się z tęsknotą za posługą księży. Polskich kapłanów jest tylko dwóch. Jeden w Auckland i drugi w Wellington (to miasta na wyspie północnej). A Polacy, w mniejszych czy większych grupach, są przecież jeszcze i gdzie indziej, jak na przykład w Christchurch. Do nich duszpasterze docierają bardzo rzadko. Gdy się więc pojawia nowy kapłan z Polski, to jest “zagospodarowany” całkowicie. Dla wielu jest to wreszcie okazja do spowiedzi po polsku, do porozmawiania o swoich trudnościach i duchowych potrzebach, nawet do zwykłego nacieszenia się osobą. Już nie mówiąc o możliwości pomodlenia się w czasie Mszy św. “jak Pan Bóg przykazał”. Choć do rekolekcji jeszcze jeden dzień (zaczynamy w czwartek), już teraz jest dość rekolekcyjnie.

Polecając się bardzo Waszej pamięci i modlitwie

Fr. Jay

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s