na walizkach

memory-suitcase-by-yuval-yairi-6

Każdy z nas w małżeństwie ląduje z walizką. Wypakowujemy ją najpierw mimowolnie – to cały asortyment reakcji, przyzwyczajeń, wartościowania. Mamy też w środku doznane upokorzenia, przylepione etykiety, niespełnione marzenia, krzywdzące słowa, chybione priorytety. Listę każdy z nas mógłby dla samego siebie jeszcze szeroko uzupełnić.

Jeśli wypakowywaniu towarzyszy refleksja, możliwy jest i okresowy remanent, który pozwoli poukładać się na nowo. Jednak szczęśliwy człowiek, który może rozpakować swój tobołek mając bezpieczeństwo bycia kochanym i z tym bagażem.  Nie da się posortować siebie samego bez miłości.

Miara dojrzałości każdego z nas: stworzyć warunki, by się drugi mógł w swoim tempie wypakować – bez poganiania i osądu. Nasze historie bólu i nadziei czynią nas zarazem najbardziej bezbronnymi – i najbardziej bliskimi, powierzonymi sobie nawzajem.

M

4 thoughts on “na walizkach

  1. To niewytłumaczalne po ludzku, ale właśnie wczoraj udało nam się wyjąć coś, co leżało głęboko na dnie. Dziękuję, Małgosiu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s