uwolnij swój potencjał

Dopiero po przebiegnięciu pierwszych metrów w dorosłym życiu zaczynam podziwiać tych, co o bieganiu potrafią pisać. Znaczy zawsze fajnie czyta się o pasjach. Ale gdy biegnę, myślę, że to bardzo osobiste doświadczenie siebie i własnych granic. Bieganie daje wyjątkową możliwość poczucia swojego ciała, kości, mięśni, stawów. Nie tylko poprzez ból i zmęczenie, ale też przez ruch, przez ten uwolniony potencjał – czyli moment, kiedy widzę, co jeszcze Pan Bóg mi dał. Zwłaszcza gdy korzystało się z niego w przeszłości jedynie zrywami. Jak zakopany w ziemi talent, który dotransportuje się do grobu w opłakanej kondycji.

Więc duża wdzięczność dla Fr Jay’a i Dosi, że o bieganiu napisali. Bo choć wokół mnie biegali już wszyscy, nikt nie pisał. A przecież, jak ważnymi osobami, tak i ważnymi przeżyciami trudno się dzielić. Zawsze jest to jakaś ofiara. Tym większa wdzięczność.

I jeszcze jedno. Gdyby nie zaczęła biegać Dosia, nie biegałaby Małgosia. Tworzyłyśmy bowiem jeszcze na turnusie rekolekcyjnym rodzin w Wisełce silny dwuosobowy ruch oporu – że prędzej zobaczycie słonia na drzewie niż nas w biegu. Pomyśleć, jak wytrwałe bieganie jednych – pociąga drugich.

Do zobaczenia na ścieżce.

Małgosia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s