pustka

Głębia przyzywa głębię hukiem wodospadów (Ps 42, 8)

Kiedyś przerażał mnie bezkres morza, ów płaski widnokrąg, otwarty tak bardzo, że człowiek pozostaje wobec niego całkowicie bezbronny. Zdawało mi się często, że nie można się poczuć bardziej samotnym i opuszczonym, niż stając w kontekście tak ogromnej przestrzeni. Bardziej zawieszonym w próżni.

Dziś, gdy spaceruję brzegiem z dziećmi, odkrywam, że coś się zmieniło. Jest odpowiedź na tę ogromną przestrzeń w człowieku, której nie zatka żaden stragan z pamiątkami, żadne klapki, lody i gofry. Ta wołająca o bliskość otchłań znajduje ukojenie w Kimś nieskończenie od siebie większym, nieskończenie życzliwym, nieskończenie obecnym. Głębię tej przepaści zapełnia głębia niewyczerpanej Miłości. Można z niej nabrać łopatką, wiaderkiem i cysterną; Miłości nie stanie się przez to mniej. Nie będzie tak, że jak ktoś jej dostanie więcej, dla mnie nie starczy.

I można nabierać co dzień, bo Miłość chce się udzielać. Niczego bardziej nie pragnie niż wychodzić naprzeciw pustce.

Małgosia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s